0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Jesień z reguły nie jest najmilszą myślą w Naszym rocznym umysłowym zagonku. Kończy się lato, dni sa coraz krótsze, coraz szybciej jest ciemno, rankiem nie budzi Nas słońce. Zamiast lekkich spacerków, są dni deszczowe, w których najchętniej zamieniasz się w kulę. Zakładasz ciepły sweter, otulasz się kocem. Na stopy naciągasz grube, ciepłe skarpety, a w ręce dzierżysz kubek pełny gorącej herbaty. Wychodząc z wanny szybko naciągasz pidżamę i namiętnie poszukujesz polarowej podomki. Otulasz się ciepłem, bo na zewnątrz z dnia na dzień jest go coraz mniej.

Aura staje się jesienna i My jesteśmy coraz bardziej jesienni. Droga, chodniki staja się złote od liści, a My z westchnieniem wspominamy złotawy odcień letniej opalenizny okrywający Nasze ciała.

Tęsknimy za ciepłem, dlatego staramy się sami wyprodukować sobie namiastkę ciepła. Przytulność- tworzymy sobie przytulność byśmy nie tęsknili za latem.

W tym roku jesień jest bardziej jesienna dla mnie, bardziej tęsknię za latem, bardziej brak mi słońca. Jesień niczym długi spoiler zimy. Niczym prolog depresji. Bardziej jesienna, ponura i nostalgiczna może być w tym roku już tylko zima.