0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Dzisiejsza wizyta u weterynarza zweryfikowała moją twardość i oziębłość…

Proces weryfikacji zakończony niepowodzeniem- oziębłości nie zidentyfikowano. Dziś za mną prawie trzydziesto-minutowy płacz podczas kąpieli…. Woda idealnie zagłusza płacz i obmywa słone łzy. Jestem infantylna? Nie. Jestem beksą? Tak.

To nie do pomyślenia, że tak można się zżyć ze zwierzęciem. Oddać wielki kawał serca dla przyjaciela, który nie doradzi, ale pocieszy lepiej niż słowa. Spojrzy mądrymi psimi oczyma, przytuli się, poliże, połaskocze ogonem po twarzy i jest tak długo przy Tobie, do póki tego potrzebujesz. Jest cały czas, kiedy wstajesz rano mości się w Twoich nogach, a gdy zasypiasz wieczorem  wciska się pod kołdrę. Gdy budzi Cię szturchaniem w głowę i plecy w środku nocy, gdy chce się dostać pod ciepłą pierzynę i wtulić koło brzucha, do Ciebie. To najlepszy przyjaciel. Mały, ciepły, niczego nie chce w zamian. Ani drogich prezentów, ani wypadów na miasto. Dla niego najważniejsze jest to, że jesteś dla niego i przy nim, że nalejesz mu miskę wody, nakarmisz. To wszystko.

Przywiązujesz się do tego każdego dnia. Potem walczysz o zdrowie przyjaciela. Zaprowadzasz do weterynarza, wmuszasz od pół roku leki. Kiedy człowiek widzi poprawę, że nie kuleje, że ranki się nie jątrzą. Wiesz, że ten zasrany gronkowiec wciąż jest, faszerujesz dalej lekami, a weterynarz mówi, że poza naocznymi poprawami nie widzi nic więcej. Że nie wiadomo jak długo jeszcze będzie trzeba w nią wmuszać leki i czy to da skutki. Na dodatek wybija jej się z łapki implant kolanka. Czy czeka kolejna operacja, jak tak to wielka jadka przy tym gronkowcu. Nikt nie chce tego najgorszego, ale wisi to w powietrzu – uśpienie.

I właśnie na samą myśl o tym, że po całej tej wojnie będziemy się musieli z nią pożegnać dużo za szybko, człowiekowi topnieje serce, „pocą się oczy”.

Nie chcę o tym myśleć, ale jednak jest to realne.

Dwa duże „ucha”, które tak bardzo kocham.

Pozostaje nadzieja . W końcu MY się nie poddajemy, MY walczymy do końca i o Nią będziemy walczyć do końca.

Zwierzak, istota, która pokazuje Ci ile warte jest życie każdego. Pokazuje, że szczęścia nie da się przeliczyć na żaden sposób.