0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Istota ludzka chyba nie potrafi żyć w poczuciu szczęścia, zawsze, ale to zawsze musi coś zepsuć. Świat daje nam wiele możliwości i sposobności do psucia tego, co mamy, jednak to my sami jesteśmy mistrzami w psuciu, tego co dla Nas ważne. Dzieję się tak dlatego, że nikt bardzie od Nas samych nie wie, na czym Nam zależy najbardziej, dlatego My- świadomi tych informacji, podświadomie zaczynamy psuć to sami. Psujemy to, bo posiadamy najbardziej wyrafinowany komputer jaki znała historia- Nasz mózg. Korzystając z zasobów energii jakie daje Nam intelekt samoczynnie nakręcamy toki myślowe. Nasz mózg pozostawiony sam sobie jest zdolny do przeanalizowania najbardziej durnych scenariuszy, dopowie sobie sam kwestie i komentarze „widzów”.

Mimo całego potencjału jaki w sobie posiadamy miejmy świadomość, że czasem sami sobie płatamy figle,a dokładniej to reakcje chemiczne zachodzące w mózgu.

Jest bardzo proste wyjaśnienie takiego autoagresywnego zachowania Naszych mózgów, a mianowicie powodowane jest to przez stres, a dokładniej mówiąc poprzez hormon stresu- kortyzol. to właśnie ten mały dupek płata Nam te figle.

Naszym lekarstwem na stres jest… hormon zwany oksytocyną. Jest to naturalny produkt naszego organizmu produkowany podczas kontaktu z bliskimi Nam osobami. Zwalcza on stres, pobudza korę mózgową, wywołując stan szczęścia i poczucie przywiązania. Ponadto poprawia stan zdrowia.

Dlatego też Nasz kochany mózg nakręca się w momentach , gdy w znaczący sposób brak Nam oksytocynki. Nasze reakcje, to nie szaleństwo, to nic innego jak produkt Naszych organizmów, na sytuację stresującą.