0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Prawdziwą siłę nosisz w sobie.

Silny człowiek to nie ten, który atakuje i naciera. Silny człowiek to ten, który to natarcie wytrzymuje. To ten, który idzie pod wiatr i nie chowa głowy w piasek.

Silny człowiek to ten, który nie załamuje się pod naporem bólu, który zalewa jego ciało. Potrafi się uśmiechać, wyłączyć cierpienie i iść do przodu. To człowiek, który unosi ludzi naokoło siebie. To ten, który puszcza oko, gdy w kącie oka kroi się łza.

Silny człowiek to ten, który mimo wszystko nadal jest pozytywny, stara się każdego dnia.

Silny człowiek to też ten, który miewa gorszy dzień. To ten, który czasem sięga granic i roni łzę. To człowiek, który pogrąża się w mroku na dzień lub dwa i potrafi się do tego przyznać przed innymi.

…bardzo chciałabym być silnym człowiekiem, ale nie mnie to oceniać… Mija szósty tydzień mojej walki. Walki z bólem, walki z samą sobą. Walki z naporem łez i walki z ciężarem własnych ograniczeń.

Człowiek zaczyna doceniać zdrowie niestety za późno, bo dopiero gdy doskwiera mu jego brak. Gdy uświadamia sobie, że jest tylko człowiekiem, że ma ograniczenia. Dlatego Kochani doceniajcie każdy najmniejszy dzień, gdy możecie wszystko zrobić sami. Gdy idziecie do sklepu po bułki, dźwigacie ciężar. Gdy spędzacie czas z bliskimi, gdy jesteście zdolni do wykonywania prac, do tych wszystkich małych elementów składowych naszego życia. Gdy możecie wsiąść za kierownicę auta, nie ważne jakiej marki, w jakim roczniku, ale za kierownicą. Gdy nie jesteście ograniczeni swoją ułomnością, gdy na każdym kroku nie musi Wam towarzyszyć ktoś drugi by wspomóc Was w  tych prozaicznych chwilach dnia. Czeszcie się zdrowiem, bo gdy go braknie nagle otwieraj się oczy, a gdy jest to cała reszta jakoś sama się ułoży.

Żyję z nadzieją, że i ja jestem silnym człowiekiem. Że mimo tych kilku ciężkich chwil i załamań, mimo łez i bezsilności nadal będę umiała się uśmiechać, że w przyszłości będzie więcej tych chwil silnych niż tych wynikających z bezradności.

Mam nadzieję, że jako ludzie nauczymy się nie zatapiać we własnych smutkach i ograniczeniach i będziemy mimo tego potrafili poświęcić swoją uwagę drugiemu człowiekowi, który jest dla Nas bliski, którego kochamy, który potrzebuje Naszego ucha, który chce Nam towarzyszyć w Naszej drodze.

Chcę każdego kolejnego dnia mieć w sobie to ciepło i ten uśmiech na twarzy…mimo wszystko.